Lanckorona - miejsce, w którym czas przestał mieć znaczenie.
Tak, środek tygodnia, to wydaje się najodpowiedniejszy czas na odwiedzenie tego magicznego miejsca. Jeśli postanowisz przyjechać tutaj w słoneczny i ciepły weekend, z pewnością spotkasz się z gwarem ludzi i problemem z dostępnością miejsc parkingowych, chociaż zawsze coś się znajdzie.
Ja preferuję spokój, ciszę i możliwość posiedzenia w spokoju wśród starych chałup. Na kawę warto zaglądnąć do kawiarni Arka, po chleb do po prostu Piekarni z prawie 100-letnią tradycją, a na wzgórzu posiedzisz na pamiętającym czasy Kazimierza Wielkiego, dziedzińcu w Ruinach Zamku.
Zdecydowanie klimat, dla ceniących swojski spokój - takie jest Miasteczko Aniołów.















