Przepis na nalewkę z chilli :
Jakiś czas temu, już kilka miesięcy wstecz, znajoma poczęstowała mnie nalewką, która wywołała we mnie wspomnienia z prawdziwego węgierskiego targu, gdzie królowała ostra papryka. Tak więc narodził się w mojej głowie pomysł na nalewkę z chilli, w założeniu miała być lekko słodkawa, a zarazem męska z dość intensywnym, wyczuwalnie ostrym, bukietem. Efekt końcowy o barwie lekko słomkowo-pomarańczowym mógłbym nazwać jako hybryda delikatności, która ukazuje się na początku i za chwilę przechodzi w ostry, wyczuwalny smak... i to on zaczyna dominować nadal delikatnie, ale ze swoją intensywna ostrością...
Zobaczymy, jak za rok będzie smakować, jeśli po kilku miesiącach daje tak fantastyczne doznania, to warto poczekać teraz i otworzyć za rok, za dwa lata. Jest bardzo obiecująco. Pamiętajcie, żeby jednak, z uwagi na sporą zawartość chilli, nie przesadzać ze spożyciem... Ona ma po prostu pieścić podniebienie :)
Kiedy: cały rok.
Składniki:
- 4 papryczki chilli,
- 1 cytryna,
- 200 g cukru,
- 0,5 L spirytusu 95%,
- 0,5 L wody przegotowanej,
Sposób przygotowania:
- Papryczki chilli myję, osuszam, przekrawam wzdłuż, wycinam pestki i kroję w cienkie paski około 2-3 mm.
- Cytrynę wyparzam, osuszam i ścieram na tarce żółtą skórkę .
- Paski chilli, startą skórkę z cytryny wrzucam do słoja i zalewam mieszanką spirytusu z 2/3 częściami wody przegotowanej.
- Słój odstawiam na słoneczny parapet na 3 tygodnie, codziennie wstrząsając.
- Po 3 tygodniach zlewam nalew, odsączam papryczki i filtruję nalew.
- Przygotowuję syrop z cukru i pozostałej 1/3 części wody przegotowanej, i całość łączę z nalewem.
- Wstrząsam i odstawiam na 1 tydzień w ciemne miejsce.
- Po tygodniu zlewam do butelek końcowych, jednak jeśli wymaga przefiltrowania ponownego, to oczywiście przefiltrować przed rozlaniem.
- Odstawiam na co najmniej 3 miesiące do dojrzewania, ale oczywiście po roku będzie bardziej odpowiednia do kosztowania :)
Oczywiście jeśli preferujesz mniej słodkie nalewki, ja akurat lubię słodsze, to cukru możesz dać mniej, wg swojego uznania. Dla mnie proporcje, które podaję są odpowiednie.
Etykiety dedykowane na nalewkę z chilli znajdziesz tutaj :
Etykiety na nalewkę z chilli nr 214
Etykiety na nalewkę z chilli nr 414
Etykiety na nalewkę z chilli nr 614
Etykiety na nalewkę z chilli nr 814
- A co można zrobić z pestkami wyciętymi z papryczek i pozostałymi z nalewu paseczkami chilli? Wysuszam i wrzucam do oliwy, do buteleczki 250 ml, już po tygodniu oddają swój intensywny smak, mam zatem wyśmienitą oliwę do sałatek ;)





